Kiedy następnego ranka budzisz się, obok łóżka widzisz
rozłożonego kota, wabisz go do siebie a ten posłuszne wskakuje na kołdrę i
zaczyna się mościć i mruczeć. Po półgodzinie zwalasz go a sama niechętnie
wstajesz z miękkiego i ciepłego posłania. Zaraz po tym przykrywasz łóżko
niebieskim kocem, ten kolor jest jednym z twoich ulubionych. Zawsze kojarzy ci
się z bezchmurnym niebem, na które tak kochasz patrzeć. Przechodzisz do kuchni,
wtedy twój brzuch zaczyna domagać się posiłku, postanawiasz zrobić omlet. Z
wiszącej szafki wyciągasz miskę i tackę do krojenia, a z szuflady widelec i
nóż. Sięgasz jeszcze po plasterek cebuli, dwa jajka, mleko, pieprz i solniczkę.
Najpierw kroisz plasterek na mniejsze kawałeczki, jajka rozbijasz a żółtko i
białko wlewasz do miski, dolewasz jeszcze trochę mleka, które potem chowasz do
lodówki. Całość rozbełtujesz widelcem, dosypujesz szczyptę soli i pieprzu, na
sam koniec dodajesz pokrojoną cebulę i mieszasz jeszcze raz. Wyciągasz małą
patelnię, stawiasz ją na gazie i nalewasz trochę oleju. Czekasz aż patelnia się
nagrzeje i wlewasz na nią wcześniej przygotowaną mieszankę. W czasie kiedy twój
omlet się formuje ty wyciągasz dwie kromki ciemnego pieczywa i smarujesz je
grubą warstwą masła. Drewnianą łopatką odwracasz omlet na drugą stronę i
zmniejszasz ogień pod patelnią, do wysokiej szklanki nalewasz soku
pomarańczowego. Kiedy słyszysz ciche skwierczenie wyłączasz gaz. Przerzucasz
omlet na talerz, sięgasz po ketchup, wyciskasz go trochę a następnie zwijasz
omlet w rulonik. Łapiesz za widelec oraz szklankę z sokiem i ruszasz do salonu.
Siadasz na kanapie, odpalasz telewizor i przerzucasz na program informacyjny. Jesz i beznamiętnym wzrokiem wpatrujesz się w ekran, przegapiasz pogodę gdy kończysz omlet wstajesz i rzucasz pilot na kanapę. W kuchni zmywasz naczynia, nagle słyszysz dźwięk dzwonka do drzwi, szybko wycierasz ręce i idziesz w stronę odgłosu. Twój kot automatycznie pędzi za tobą i już po chwili drapie obicie drzwi, które ty już otwierasz. Kiedy widzisz stojącą za nimi osobę uśmiech sam wpełza ci na usta, zapraszasz go do środka i przytulasz na powitanie. Kiedy go puszczasz proponuje ci abyście wybrali się na spacer do pobliskiego parku, zgadzasz się i prosisz go aby poczekał na siebie w salonie. Po tym idziesz do pokoju i z białej szafy wyjmujesz brązowe krótkie spodenki, beżowe rajstopy i bluzkę o kolorze zgniłej zieleni, następnie pędzisz do łazienki, w której ubierasz się, zaplatasz włosy w luźny warkocz i malujesz się. Gdy z niej wychodzisz widzisz jak on siedzi w kuchni i popija herbatę owocową lecz kiedy ciebie widzi uśmiecha się, wstaje i odgarnia jeden z twoich kosmyków za ucho. W przedpokoju ubierasz czarne buty, kremowy płaszczyk i obwijasz szyję brązowym szalikiem.
Gdy obije jesteście gotowi wychodzicie z mieszkania, zamykasz drzwi a klucze chowasz do torebki. Schodzicie na sam dół a już po chwili jesteście na dworze, przez całą drogę do parku rozmawiacie lecz on nie jest taki jak zawsze, wydaje się zasmucony. W końcu jesteście na miejscu siadacie na najbliższej wolnej ławce a wtedy on zaczyna mówić. Nie możesz w to uwierzyć, wraca do domu, do Korei. Zaczynasz go przekonywać aby został, chcesz spędzić z nim więcej czasu. On tylko uśmiecha się i poklepuje cię po głowie, po czym z kieszeni wyciąga małe pudełeczko i wręcza ci je. Dziękujesz mu, otwierasz je i wyjmujesz naszyjnik z gwiazdką, na której wygrawerowane jest twoje imię. Na dole zauważasz jeszcze karteczkę, ale odkładasz ją na bok, bo słyszysz dźwięk jego komórki, oboje wstajecie w tym samym momencie, przytula cię i całuje w policzek a potem odchodzi machają ręką w twoją stronę.
Kiedy znika ci jego sylwetka opuszczasz głowę i wracasz do domu. Nie możesz otworzyć drzwi, bo ręce trzęsą ci się niemiłosiernie, w końcu ci się to udaje i wchodzisz do mieszkania. Szybko ściągasz z siebie szalik, płaszcz oraz buty i wchodzisz do pokoju, siadasz na łóżku i jeszcze raz otwierasz pudełeczko. Wisiorek wieszasz sobie na szyi a karteczkę wyjmujesz i czytasz: "Nigdy Cię nie zapomnę, będziesz w moim sercu na zawsze". Nie możesz powstrzymać łez i wtulasz się głową w poduszkę a po chwili zasypiasz.
-END-