20120811

002. Jonginnie- With U


Budzi cię głośny dźwięk, zrywasz się z łóżka a po chwili opadasz na nie, chwytasz się za głowę. Czujesz ogromny ból, chwytasz telefon i sprawdzasz wiadomości, widzisz jakiś nieznany numer, otwierasz wiadomość, widzisz angielskie słowa i podpis ‘SungJong’. Zastanawiasz się skąd on ma twój numer i powoli przypominasz sobie wczorajszy dzień, kawiarnię, rozmowę i żarty. Powoli odpisujesz mu ‘I don’t feel well’, twoja głowa opada na poduszę a oczy zamykają się, słyszysz donośny dzwonek swojego telefonu, odbierasz i mówisz ciche ‘Halo’. W odpowiedzi słyszysz westchnięcie i jego ciepły głos, uśmiechasz się do siebie i słuchasz go, kiedy prosi abyś podała mu swój adres jesteś zdziwiona a on mówi, że ma dla ciebie niespodziankę. Rozłączasz się, głowa opada ci na poduszkę a oczy same się zamykają, zasypiasz. Po raz kolejny budzi cię głośny dźwięk, w myślach zaczynasz przeklinać, powoli wstajesz z łóżka, podchodzisz do drzwi i otwierasz je. Za nimi widzisz chłopaka ubranego w beżowy płaszcz z szyją obwiniętą czerwonym szalikiem, uśmiechasz się do niego lekko, wpuszczasz go do mieszkania a sama zamykasz drzwi. Nagle robi ci się zimno, opatulasz się mocniej cienkim kocem, który wcześniej wzięłaś z łóżka. Czujesz jak ktoś przytula cię do siebie, delikatne dłonie zacisnęły się na twoich plecach, przymykasz oczy i z uśmiechem wtulasz się w chłopaka. Odsuwa się od ciebie i całuje twoje czoło po czym ściąga płaszcz, czerwony szalik i czarne buty, prowadzisz go do kuchni i siadasz przy drewnianym stole a on zaczyna się po niej krzątać. Po pewnym czasie stawia przed tobą kubek gorącej, owocowej herbaty, dziękujesz mu i zaczynasz pić ją małymi łyczkami, kiedy ją kończysz czujesz się lepiej, ale głowa dalej nie daje ci normalnie funkcjonować. Prosisz go aby podał ci opakowanie z tabletkami przeciwbólowymi. Robi to o co go poprosiłaś a sama łykasz dwie tabletki i popijasz wodą mineralną.  Wstajesz z krzesła i przechodzisz do salonu, pytasz się go czy ma ochotę obejrzeć film, zgadza się a ty włączasz „Dom latających sztyletów”. Lubisz ten film, oglądałaś go już z tysiąc razy, ale za każdym razem wydaje ci się jakbyś oglądała go po raz pierwszy i teraz też tak było. Siadacie na miękkiej kanapie a ty obwijasz się jeszcze jednym kocem, tym razem grubszym od poprzedniego. On obejmuje cię i przytula do siebie, jest ci dobrze i wygodnie aż w pewnym momencie zasypiasz. Sungjong patrzy się na ciebie z uśmiechem na ustach i kładzie cię na swoich kolanach. Film leci dalej a ty jesteś pogrążona we śnie.
Czujesz jak coś ugniata ci brzuch, otwierasz lekko jedno oko a potem drugie, na swoim brzuchu widzisz swojego kota, który zaraz po otwarciu twoich oczu przysuwa swój pyszczek do twojej twarzy i liże twój policzek chropowatym językiem. Zwalasz go z brzucha i powoli się podnosisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy